• Wpisów:59
  • Średnio co: 31 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 21:59
  • Licznik odwiedzin:3 529 / 1884 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 

Umrę bez niego. Naprawdę, jestem o tym przekonana. Bez niego będę tylko emocjonalnym wrakiem nieakceptującym zgiełku życia. Będę tylko martwą fakturą bolesnej i barwnej przeszłości. Będę niczym, będę tylko otchłanią po brzegi wypełnioną wspomnieniem Jego uśmiechu. Przeraża mnie to. Powinnam znaleźć plan B, a mówiąc szczerze drogę ucieczki. Powinnam się uwolnić i wygrzebując się niezdarnie któregoś ranka z Jego objęć zabrać stamtąd swoją duszę i serce. I zapomnieć o wszystkim. Tak byłoby najprościej  po prostu przestać pamiętać. Najbardziej na świecie chciałabym przestać go kochać nie skazując się tym samym na autodestrukcję. Desperacko chwytam Jego dłoń mając świadomość,że może to być najgorsza decyzja w moim życiu. Nazywam go szczęściem, chociaż to On zadaję mi najwięcej bólu.
 

 
Stale uciekam przed zakochaniem się. Boję się. Co jeśli ktoś zacznie znaczyć dla mnie więcej niż powinien? Co jeśli postawię czyjeś dobro nad swoje? Przecież nie mogę dopuścić do tego, by ktoś wtargnął w moje życie i, nie daj Boże, zmienił je. Nie chcę cierpienia, płaczu, kolejnego zawodu. Więc odejdź, bo tak będzie po prostu lepiej.
 

 
Pamiętam, gdy wracałam ze spotkania z Nim. cała zamyślona wchodziłam po schodach lekko zatrzaskując drzwi. opierałam się o ich szybę, nie zwracając uwagi na to, jak bardzo ona jest zimna. uśmiechałam się do siebie, skrupulatnie oblizując wargi. mama, stojąc w drzwiach pokoju, patrzyła na Mnie szepcząc pod nosem ' szczęściara ' . nie zwracałam uwagi na to, czy wróciłam z prostymi włosami lub z rozmazanym makijażem. czułam, że Go kocham, a to było wtedy najważniejsze...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Ja naprawdę potrzebuję czasu. to za wcześnie, za szybko. nadal jestem dzieckiem, nadal chcę nim być. nie umiem żyć w tym całym społeczeństwie, nie umiem przystosować się do reguł, które nim kierują. mała dziewczynka to ja. bezbronna, zakompleksiona, z poranioną duszą. wygląd to tylko kamuflaż, pozwala mi wtopić się w stado harpii zwanych ludźmi, którzy podstępnie chcą wyssać z każdego to co najlepsze - radość z życia. jak mam tu przetrwać, skoro do łez doprowadzają mnie banalne sprawy? boję się, wiesz? co jeśli sobie nie poradzę? co jeśli w jednej chwili odbiorą mi wszystko? rozglądam się dookoła i nikogo nie widzę. stoję tu sama, pośrodku tego syfu i nie wiem, w którym kierunku ruszyć. nie wiem, która droga zaprowadzi mnie na szczyt. mija mnie niebieskooki blondyn i zatrzymuję go. przepraszam, którędy do szczęścia? nie odpowiada, łapie mnie za rękę i ciągnie w nieznane. szkoda, że jeszcze nie wiem, iż zmierzam ku zakładzie, że prowadzi mnie na zniszczenie. samej siebie.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Była sobie pewna dziewczyna i chłopak. Wpadli na pomysł żeby zrobić motorem rundkę po mieście jednak mieli tylko jeden kask ale to było im obojętne, wiec pojechali. Czuli na swojej skórze lekki powiew wiatru.W pewnym momencie dziewczyna zauważyła że jej chłopak jedzie coraz szybciej. Licznik wykazywał 180km/h. Poprosiła go żeby zwolnił bo się boi.Chłopak powiedział: ''ściągnij mi kask i załóż go sobie, przytul się do mnie i powiedz ze mnie kochasz'' dziewczyna zrobiła wszystko o co prosił. Następnego dnia w gazecie pisało: Śmiertelny wypadek.Dwoje młodych ludzi uderzyło z prędkością 180km/h w samochód. Tylko jedna osoba przeżyła. Dla jasności przeżyła tylko dziewczyna. W trakcie jazdy chłopak zauważył ze hamulce nie działają i dlatego kazał założyć jej kask, przytulic się do niego i powiedzieć ze go kocha. Uratował swojej ukochanej życie.
 

 
Siedziała na parapecie wpatrując się w zachmurzone niebo. Zapach pomarańczy, wydobywający się z kubka pełnego gorącej herbaty, unosił się dając błogie ukojenie. Pozwolił jej na chwilę zapomnieć o tym, że znów się sparzyła, że znów wyobrażała sobie nie wiadomo co- przecież propozycja spotkania i dawanie nadziei na cokolwiek, nawet na zwykłą znajomość, to nic takiego. To tylko puste słowa rzucane na wiatr, by móc odejść tak samo nagle, jak się pojawić. To nic, że znów wewnętrznie krwawi, choć nawet nie zdołała się przywiązać. To właśnie sprawia, że staje się silniejsza i niedostępna. Nie ufa już nikomu. Kolejny raz poznała smak gorzkiego żartu i zabawy. Odstawiła kubek. Wstała. Odrzuciła włosy do tyłu i z ironicznym uśmiechem poszła przed siebie, zaczynając życie od nowa.
 

 
Hej,wróciłam tu.Nie wiem czy ktoś mnie jeszcze pamięta...
 

 
Chciałam się z wami podzielić moją sytuacją...sama już nie daję rady.Mogę na was liczyć.Pomożecie.?

No więc tak.z 5 miesięcy temu zaczął mi się podobać starszy brat mojego kolegi..Wszystko super jaram się kiedy na niego patrzyłam...w sobotę napisał do mnie na fb jakieś pierdoły o zaczepkach...zaczęliśmy pisać w końcu tak wyszło że mu napisałam że mi się podoba...on się pytał czy jak bym z nim była to tak na serio..Ja odpisałam że tak..Umówiliśmy się na następny dzień żeby pogadać a on napisał że "zgodzi się na wszystko" Napisał mi też 2 "" zwykłe znaki ale cieszą...Ale oczywiście co.?Nie przyszedł...chociaż wieczorem jak obok niego przejeżdżałam na rowerze to miał szczerz (przyjaciółka która jechała za mną mi powiedziała).Dzisiaj był dostępny na fb napisałam do niego..Mogło się nie wyświetlić czy coś..ale wątpię..Nie odpisał nic..Nie rozumiem go..Dodam jeszcze że jest z 1 LO Więc dziecięce zachowanie powinien mieć już za sobą..
Błagam pomóżcie.
  • awatar Gość: Wiatm. wiem dawno mnie nie było :D ale u cb blog kreci sie dalej :D fajne nowe wpisy ;p zapraszam do mnie :D pozdrooo miłego dnia :d
  • awatar Kika . ♥: - Zgadzam się z Tobą, że dziecięce zachowanie powinien mieć już za sobą ale najwidoczniej nie ma. Nie każdy facet dorasta szybko widocznie on robi to wolniej.. Na razie sobie odpuść. Wiem, że Ci zależy kochana ale nie warto chyba zaczynać czegoś co zaczęło się od czegoś takiego.. ;c Musisz dać sobie trochę czasu albo bardziej dać Jemu trochę więcej czasu.. Może sam zmądrzeje .. I sam się do Ciebie pierwszy odezwie.
  • awatar Niedowartościowana †: Bardzo możliwe, ze po prostu nie ma czasu. Może coś sie stało w domu, jakaś kara czy czegoś sie wstydzi. Chłopak może być wstydliwy. To głupi dwukropek z gwiazdka a tak cieszy. Miej nadzieje. Po kilku dniach napisz i zapytaj co jest, czy są jakieś szanse. Może zle sie zrozumieliscie jakoś czy coś. Ja mam nadzieje, ze wszystko sie ułoży. No jest już na tyle duży, ze raczej dziewczynami już by sie nie bawił.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Znów nikogo nie ma.Jestem sama,tak bardzo sama,jak jeszcze nigdy.Dlaczego nikt o mnie nie pamięta,dlaczego nikt nie mówi, że mnie kocha?Czuję się tak bardzo inaczej niż zawsze,tak bardzo gorzej.Jestem na wojnie.Walczę A każda chwila ciszy jest zabójczym ciosem.Umieram.Umarłam już od tylu celnych strzałów, a jednak nie mogę zginąć.Chociaż tak bardzo chciałabym wykrwawić się na froncie, ugodzona strzałą ciszy. Ale jestem zbyt silna.Cóż za ironia. Silny, żywy truposz. Ile razy mam jeszcze słuchać ciszy, tej zabójczej muzyki, by zabiły mnie jej najdonośniejsze dźwięki? Rozpętałam w sobie III wojnę światową. To najgorsze, najbardziej niszczące starcie, jakie ludzkie oko kiedykolwiek widziało. Walczymy ciszą. To jedna z najskuteczniejszych broni, zabija powoli, doszczętnie niszcząc to, co staje jej na drodze do zwycięstwa.Jestem sama na polu bitwy.Ja tu, a tam cała reszta świata.Z ciszą na ustach, by gnębić, nękać i zabić, nędznego przeciwnika, który tak bardzo pragnie nie-ciszy.

 

 
Zauroczyłam się w tobie,bez wątpienia.Ty we mnie też Nie będąc świadomi konsekwencji tych słów mówiliśmy sobie "Kocham Cię" wiedziałeś co to w ogóle znaczy.?Ja wiem,wiem teraz gdy Ciebie już ja średnio obchodzę,masz inną.A ja.?Ja Cię Kocham,pozwalam Ci siebie ranić,kłócić się,godzić,określać naszą relację koleżeństwem i znowu kłócić o jakąś pierdołę..Pozwalam Ci,a to tak cholernie boli i rani.
  • awatar Fanka005: Cześć. Masz fajnego bloga. A to jest mój: http://myfitness-project.blogspot.com/ Ps.Napisz w komentarzu na moim blogu adresy swojego bloga, bo może będę jakieś najlepsze polecać ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Chciałabym znowu się tak czuć, mieć motyle w brzuchu i uśmiech od ucha do ucha. chciałabym ponownie odbierać telefon z myślą, że dzwoni ten Pan. chciałabym denerwować się przed spotkaniem, a widząc Jego czuć przyspieszone bicie serca. chciałabym ukradkiem na Niego spoglądać, a potem tak zwyczajnie patrzeć głęboko w oczy i trzymać się za ręce, ściskać ile sił. chciałabym..

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Wiem, że nadal o to dbasz. Nie jesteśmy razem, a ciągle czuję,że jestem bezpieczna, bo choć Ty sam tak cholernie mnie raniłeś, to nigdy nie pozwoliłbyś na to komuś innemu. Nie ma dnia, w którym nie patrzyłbyś na mój profil na fejsie, nie sprawdzał opisu na gadu i nie dzwonił z nieznanego numeru tylko po to, żeby usłyszeć mój głos, który już nie drży od łez. Martwisz się, no nie? Nie możesz sobie wybaczyć, że to Ty zmusiłeś mnie do porzucenia marzeń o tej szczęśliwej miłości, że to Ty kazałeś mi dorosnąć z dnia na dzień. Przecież wiem jak jest, przecież wiem, że nie mijamy się przypadkowo, że serca nie biją szybciej bez powodu. Niby już odszedłeś, ale ciągle jesteś, ciągle wracasz i nie umiesz się zupełnie odciąć. I wiesz co? Ja Ciebie też.

 

 
Wszyscy popełniamy błędy. Jedne mniej, drugie bardziej bolesne ze swoimi konsekwencjami. Czasami wystarczy przepłakać jedną noc dla tej potrzebnej ulgi, a czasami kilka lat to za mało, żeby zapomnieć o bólu związanym z tą chwilą. Czasami tak bardzo chciałabym cofnąć czas i wybrać inną drogą. Wtedy na pewno mój błąd nie nosiły Twojego imienia.

 

 
I nigdy nie mów, że kochasz tylko po to, żeby kogoś pocieszyć. Nigdy nie mów o wspólnych nocach, skoro wiesz, że jednak nie chcesz. Nigdy nie zostawiaj pijanego, skoro wiesz, że sam pijesz. Nigdy nie mów, że Cię nie ma, lecz po prostu powiedz, że nie chcesz rozmawiać. Nigdy nie mów, że wszystko Ci się we mnie podoba, jeśli nie podoba Ci się nic. Nigdy nie mów, że jestem jedyna, wyjątkowa, skoro wiesz, że to gówno prawda. Nigdy nie całuj, jeśli wiesz, że to dla Ciebie nic nie znaczy, bo dla kogoś może to oznaczać bardzo dużo. Nigdy nie mów "zapomnij", skoro wiesz, że i tak tego nie zrobię, bo nie chcę i nie potrafię. Nigdy nie mów, że to nie jest takie trudne, jeśli wiesz, że dla mnie to najtrudniejsza rzecz jaka kiedykolwiek zrobiłam. Nigdy nie chciej wracać do starych czasów, skoro wiesz, że niedługo zostawisz, złamiesz serce i powiesz "spierdalaj". Proszę Cię, nie kłam. Czy wymagam za wiele?

 

 
Czy ty wiesz jak bardzo boli,kiedy ukochana osoba mija cię bez słowa? Czy ty wiesz że od 2 tygodni nie widziałam jego oczu?..poprostu boję się mu spojrzeć prosto w oczy!! Nie odzywamy się...dla niego to chyba dobrze nie?Był taki moment,ułamek sekundy ... pierwszy raz od kilku dni przyjźałam mu się ...tak bardzo mi brakowało tych dołeczków w policzkach kiedy się śmieje... no nie wytrzymałam...ale wtedy , właśnie w tej chwili zrobiło mi się tak okropnie przykro, bo tęskinie za chłopakiem którego tak na prawde nie znam ..a może znałam bo teraz tego gościa nie poznaje...Tak naprawdę tęsknie nie za tym chłopakiem ..tęsknie za chłopakiemy jakikm był dwa miesiace temu...

 

 
Od kąt to wszystko się skończyło minęło pół roku,a ja wciąż przed oczami mam chwile gdy mnie przytulałeś,całowałeś.Pamiętam dalej co mi obiecywałeś.Przez ten czas między nami się ułożyło.Określiliśmy się nawet przyjaciółmi jednak ja głupia dalej cie kocham nie usuwam esemesów tylko wpatruję się w nie nocą..Aż stało się to,Tydzień temu napisałeś że masz dziewczynę..A ja.?Ja znowu zaprzyjaźniłam się z żyletką.

 

 
Chcę Ciebie więcej, nie potrzebuje już nikogo. Przy tobie jestem sobą, tęsknię gdy Cię nie ma obok. A mówią mi zostaw, i tak się wszystko wali. Specjaliści, znawcy serc, którzy nigdy nie kochali. Mówią znajdź sobie innego, nie ma nad czym szlochać. Inni są lepsi, ich też da się pokochać. Otwórz oczy mówią, zmień drogę, pójdź w drugą stronę. Nie rozumieją że ja chcę Robaczka i koniec. Nie rozumieją że nikt nie zastąpi mi Ciebie, Tylko w tobie widzę siebie, Ty jesteś moim niebem.

 

 
Nie pytam, Cię, Boże dlaczego Go zabrałeś, lecz dziękuję za to, że nam Go dałeś.

Nie musicie tego czytać,jednak ja muszę gdzieś wylać swój ból.
Po pierwsze dziękuję za ostatnie wakacje,że mogłam Cię poznać,śmiać się i zakochać,chociaż bez odwzajemnia...Świat jest okropny bez świadomości przypadkowego spotkania..Dlaczego młodzi umierają tak wcześnie..?I jeszcze twój talent,mogłeś być kimś sławnym...Na zawsze będziesz żył w naszych sercach,Antek ♥
 

 
szłam na drugie piętro potykając się o własne trampki.w uszach leciały te kawałki,przy których jak zwykle rozmyślam o otaczającym mnie budynku,ludziach,spojrzeniach.o wszystkim.rozglądałam się po korytarzu kiedy w kogoś wpadłam.podniosłam oczy,a zapach który znam na pamięć obił się o moje nozdrza.stałam zaledwie krok od niego.zacisnęłam automatycznie wargę do krwi,aby przypadkiem nie wyleciały z moich zdradliwych oczu krople łez.ominęłam go tylko wbijając wzrok w podłogę,a on zaśmiał się wrednie.wiedział że kiedy chcę powstrzymać płacz,lub ukryć coś co leży głęboko na dnie serca zagryzam wargę do krwi.pieprzony dupek,który otworzył moje wnętrze jednym pocałunkiem tym samym czytając mnie na wskroś.'
 

 
Spieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
I ci co nie odchodzą nie zawsze powrócą
I nigdy nie wiadomo mówiąc o miłości
Czy pierwsza jest ostatnią
Czy ostatnia pierwszą.

Czemu dopiero po śmierci uświadamiamy sobie jak ktoś jest dla nas ważny.?Czemu wspaniali tak szybko odchodzą..? Antek [*]
 

 
A pamiętasz jak skaleczyłam się szkłem , krew lała mi się z dłoni i nie mieliśmy chusteczek ? Kurde no pamiętasz jak wtedy wyciągnąłeś z kieszeni 20 zł obwinąłeś nimi mojego palca i powiedziałeś , że jestem więcej warta niż ta cholerna kasa ?

 

 
Najpierw podoba Ci się - tylko tyle. Później zauważasz, że obchodzi Cię to z kim gada, jakie ma koleżanki. Kolejnym etapem jest ogarnięcie czy nie ma dziewczyny - chociaż jeszcze wmawiasz sobie, że pod żadnym pozorem On Ci się nie podoba. W końcu przyznajesz przyjaciółce - zauroczenie. Trwa to dość długo. Oglądanie się za Nim na ulicy, śledzenie Jego życiorysu i usiłowanie wpisania się w niego. W końcu zaczynasz czuć, że serce inaczej pyka - kochasz Go, ale udajesz przed sobą, że to nie prawda. Bo przecież jesteś zimną i bezuczuciową panienką. Po paru miesiącach przyznajesz się już jawnie, że Go kochasz i nie będziesz potrafiła żyć bez Jego widoku. Cały ten proces tylko po to, by później się dowiedzieć jak bardzo On kocha inną.

 

 

I wiesz kiedy jest miłość? Miłość jest wtedy, gdy napiszesz mu sms'a, żeby przyjechał, bo jest Ci źle,a on jadąc 10 km. rowerem, przy temperaturze -15 stopni pędzi ile sił w nogach,a gdy już dotrze na miejsce i spyta się -co jest? Ty odpowiesz mu -nic. po prostu chciałam, zobaczyć czy Ci na mnie zależy. on odpowie -chcesz mogę jechac do domu i jeszcze raz przyjechać. Będziesz miała stuprocentową pewność. uśmiechnie się i pocałuje w czoło. Tak delikatnie i czule, że masz tę pewnośc./Ewa,sory zdjęć nie mam xd
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
spacerowali razem brzegiem jeziora żartując i rozprawiając o wszystkim i o niczym. w pewnym momencie On wypalił: 'wiesz, dziękuję Ci, że jesteś i że chcesz mnie słuchać. z Tobą mógłbym rozmawiać jeszcze godzinę po tej godzinie, i jeszcze godzinę po następnej godzinie.' uśmiechnął się. odwzajemniła uśmiech i w tym samym momencie wepchnął ją do wody, zwijając się ze śmiechu. ze złością wyszła na pomost i ślizgając się na mokrych sandałach biegła w Jego stronę, żeby się zemścić. gonili się tak przez pół plaży, aż w końcu Go dopadła, ale nie miała już siły wepchnąć go do lodowatego jeziora, po prostu leżeli na piasku i ryczeli ze śmiechu. ona cała mokra, a Jego rozczochrane włosy wskazywały wszystkie kierunki świata. nieliczni ludzie idący plażą patrzyli się na nich jak na wariatów, ale im to nie przeszkadzało.
  • awatar chanel ♥: słodkie <3 + Zapraszam do mnie, miło by mi było gdybyś zostawiła po sobie jakiś ślad :)
  • awatar ιииα .♥: Kurde , słodko.. Też bym tak chciała. Szczęściara z tej dziewczyny.. Zapraszam do Mnie.
  • awatar marmoladowa†marmolada: aww...<33 Hej , Odwiedzisz mnie ? Jesli ci się spodoba dodaj do obserwowanych :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Zazdrość towarzyszy namiętności tak jak dym płomieniom i jak nadmiar dymu może ugasić ogień, tak miłość może utonąć w morzu podejrzeń. Jeśli naprawdę kochamy musimy bezgranicznie ufać drugiej osobie. Zazdrość odzwierciedla niepewność tego, kto ją okazuje. / Maja.
 

 
Być dla kogoś. Być, choć raz w życiu, choć przez moment, kimś niepowtarzalnym, jedynym. To wielkie szczęście. Kiedy jesteśmy zakochani, uświadamiamy sobie to najmocniej. Czujemy to wtedy całym sobą, od stóp do głów. Ale przecież wystarczy być tylko siostrą, córką, przyjaciółką. Wystarczy, aby choć czasem poczuć się potrzebnym, niezbędnym wystarczy usłyszeć "dobrze, że jesteś" - usłyszeć od kogokolwiek - aby doznać tego dominującego uczucia istnienia i niepowtarzalności własnej osoby. Może więc ktoś, komu dane to było przeżyć, jest człowiekiem szczęśliwym. Być dla kogoś, kiedyś, gdzieś - całym światem... / Maja.
 

 
byla zdenerwowana, serce jej bilo niesamowicie mocno. raz kozie smierc - pomyslala i zapytala go. lubisz mnie? nie- odpowiedzial. jestem dla ciebie wazna? - ponownie zapytala . nie - burknol . w jej oczach pojawily sie lzy. w koncu zadala mu ostatnie pytanie. czyli to juz koniec? tak - wydukal. odwrocil sie i poszedl. nie mogala zapanowac nad lzami. odwrocila sie i takze ruszyla w strone domu. w tym momencie on podbiegl do niej , przytulil i powiedzial ` ja cie nie - lubie - tylko kocham, nie jestes dla mnie -wazna- tylko najwazniejsza , to nie- koniec- tylko poczatek naszej milosci
. kocham cie ! ` pocalowal i przytulil do piersi jak najmocniej mogl.../Ewa

 

 
A wszystko, co musisz zrobić, to założyć słuchawki, położyć się na ziemi i słuchać CD swojego życia, krok po kroku, nic nie możesz przeoczyć. Wszystkie były zblazowane i wszystkie w jakiś sposób potrzebne są żeby iść dalej. Nikt Cię nie potępia, nikt Cię nie osądza, jesteś tym, kim jesteś i nie ma nic lepszego na świecie. Pauza, przewijanie, play i jeszcze raz, i jeszcze, i od nowa. Nie wyłączaj nigdy Twojego ulubionego artysty, kontynuuj nagrywanie, zbierz wszystkie utwory by wypełnić chaos, który masz wewnątrz siebie. I jeśli pojawi się jedna łza kiedy będziesz słuchał, nie bój się. To będzie łza fana, który słucha swojej ulubionej piosenki. To Twoje życie, cała reszta to zwykły hałas. /Ewa
 

 
Miała kiedyś przyjaciela, kolegę który rozumiał ją jak nikt inny. Poznali się kilka miesięcy wcześniej, a czuli jakby znali się całe życie.Był osobą, która mogła budzić ją w środku nocy tylko po to aby wypłakać się do słuchawki. Zawsze go wysłuchała i starała pomóc. Potrafili rozmawiać o wszystkim jak i o niczym. Czasem milczeli godzinami, patrząc sobie w oczy. Ktoś widząc tą scenę, mógłby pomyśleć, ze są w sobie zakochani, jednak ona była pewna, ze nic do niej nie czuje. Miał dziewczynę. Często o niej rozmawiali, doradzała mu w najtrudniejszych chwilach jego związku. Przyjaźnili się, choć nie wierzyli że takie relacje istnieją między chłopakiem a dziewczyną. Obawiali się, ze w końcu jedno z nich się zakocha, w końcu spędzali ze sobą tak dużo czasu, a na wyświetlaczu jej telefonu zawsze widniało jego imię. Tak mijały miesiące... Jego dziewczyna nie była zadowolona z ich przyjaźni. Ona ją rozumiała, była zwyczajnie zazdrosna. Nieraz powtarzała mu, że usunie się i nie będzie stawać na drodze ich szczęściu. Doskonale wiedziała, ze jego miłość jest najważniejsza.Pewnej nocy obudził ją telefon. Przestraszyła się, ze coś się stało. I słusznie. Po drugiej stronie usłyszała zapłakany głos chłopaka. Powiedział jej,ze zerwała z nim przez GG, że nawet nie miała odwagi powiedzieć mu tego w oczy. Poczuła się strasznie. Doskonale zdawała sobie sprawę, że to tylko i wyłącznie jej wina. Po raz kolejny chciała zniknąć z jego życia, jednak jak zawsze nie pozwolił jej na to. Powtarzała mu, ze nie chce być przeszkodą w jego życiu i nie chce stawać na drodze jego szczęściu. On zapewniał, ze to nie jej wina,że to przez humorki jego dziewczyny. Nie wierzyła mu, wiedziała co było prawdziwą przyczyną jej zachowania, przecież nigdy nie pogodziła się z myślą, ze jej chłopak spędza czas z jakąś laską. Nie miała jej tego za złe, na jej miejscu pewnie postąpiłaby tak samo. Podjęła decyzję. Odsunęła się od niego. Przestała odpisywać na wiadomości, nie odbierała telefonów, unikała go jak tyko mogła. Pękało jej serce kiedy widziała,ze jej przyjaciel cierpi.Po pewnym czasie się pogodzili, a ich relację wróciły do porządku. Tłumaczył dziewczynie, ze to tylko przyjaciółka i nie ma się o co obawiać. Nie wierzyła... Wiedziała, że zrobiła źle godząc się z nim, wiedziała że z tej znajomości nie wyniknie nic dobrego. Mijały tygodnie, wszystko się układało, jednak znowu był wolny. Po raz kolejny wiedziała, że to jej wina. Czuła się z tym fatalnie. Chciała mu pomóc. Jednak usłyszała ` jak się z nią nie pogodzę, to przyjadę do Ciebie . ` Nie wierzyła własnym uszom. Traktował ją jak wyjście awaryjne i myślał, że wszystko jest w porządku. Nie było... Postanowiła, ze będzie silna. Zerwała kontakt. Myślała o nim nieustannie, w końcu przyjaźnili się kilka miesięcy, jednak nigdy nie wybaczy mu tego jak ją potraktował. Dziś widzą się codziennie w szkole, jednak ona nie ma już nawet ochoty by ponownie spojrzeć mu w oczy i powiedzieć głupie 'siema.'/Ewa

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Zauroczenie. poznajesz chłopaka, podoba ci się, nawet bardzo. wstydzisz się zagadać ale cały czas o nim myślisz. zastawiasz się jaki jest, co lubi. stwarzasz w swojej głowie sytuacje w których moglibyście się bliżej poznać. ukradkiem patrzysz na niego gdy ten przechodzi akurat obok. wyłapujesz wszystkie informacje o nim z rozmów innych osób. stawiasz wnioski. kreujesz jego obraz w wyobraźni i nie jesteś świadoma tego ze to fikcja. i wtedy on zwraca na ciebie uwagę. zaprasza na spacer. idziesz ze spoconymi dłońmi, z przyspieszonym biciem serca gotowa spotkać chłopaka o którym już przecież tyle wiesz. wtedy następuje zawód. nie potrafisz dopasować obrazu z twojej wyobraźni z rzeczywistym. bo jest mniej romantyczny niż sądziłaś. bo to że gra na gitarze było tylko plotka. bo jest mniej idealny? bardziej normalny? więc cały czar pryska. /Ewa

 

 
Pamiętasz dzieciństwo? Te niezapomniane lata, zawsze obdartych kolan, ubrudzonych spodni piasku we włosach? Ty, jako jedyna dziewczyna w bandzie chłopaków, chodziłaś za nimi, by tylko nie stracić ich z oczu. Oni i tak za każdym razem odganiali Cię tanimi argumentami i kazali się zająć czym innym, choć po chwili i tak latałaś z nimi po drzewach śmiejąc się wniebogłosy a grając w 'Policjantów i złodziei"darłaś swoje najlepsze sukienki. Znajome prawda? A dziś? a dziś dzieci wolą siedzieć na komputerze, grając w tanie "zabijanki" udawać małych "cwaniaków" słuchających na blokowisku taniego Hip-hopu,którego i tak nie zrozumieją. Szpanować telefonami, "lansować się"na lewo i prawo. Czy zamiast normalnych ludzi rośnie nam pod nosem "Pokolenie JP" ?/Ewa.

  • awatar ZbuntowanyAnioł: takie życie niestety :( blog jest świetny bardzo mi się podoba zapraszam też do siebie :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
ten facet mnie wykończy psychicznie, fizycznie, nerwowo i nie wiem jak jeszcze, ale kocham go, jak nikogo innego nigdy na świecie.

/maja.
 

 
Kiedy osoba, którą kochasz, milczy, jest to najsilniejszy rodzaj bólu jaki ktokolwiek może Ci zadać. O tej sile świadczy chociażby fakt, że nie masz możliwości obrony musisz po prostu czuć i pomału w tym bólu umierać.

/Maja.
 

 
Wiesz jest ktoś kto o Tobie myśli codziennie. Jakieś 52149 razy na sekundę. Ktoś kto wstając rano przypomina sobie najlepsze chwile spędzone z Tobą w szkole. Ktoś kto idzie do szkoły z nadzieja, że dziś będzie jeszcze lepiej. Ktoś kto rozgląda się czy przypadkiem los nie chciał żeby ta osoba Cię spotkała.Tu i teraz. Jest ktoś kto rozgląda sie na przerwach za Tobą , i na lekcjach modli sie żebyś usiadł jak najbliżej niej. Ktoś kto wchodząc na GG pierwsze patrzy czy jesteś dostępny. Ktoś kto sprawdza 1000 razy dziennie telefon, czy czasem nie napisałeś. Jest ktoś kto słucha na okrągło Twojej ulubionej piosenki.Ktoś kto ogląda Twoje zdjęcia na nk/faceboooku 1000000 razy . Bo jeden raz to za mało. Jest ktoś kto idąc spać myśli czy może być lepiej , niż jest. Bo jest tak zajebiście szczęśliwy .
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›