• Wpisów: 59
  • Średnio co: 33 dni
  • Ostatni wpis: 4 lata temu, 21:59
  • Licznik odwiedzin: 3 764 / 2035 dni
 
trucicielka
 
Pocałunek Śmierci: Siedziała na parapecie wpatrując się w zachmurzone niebo. Zapach pomarańczy, wydobywający się z kubka pełnego gorącej herbaty, unosił się dając błogie ukojenie. Pozwolił jej na chwilę zapomnieć o tym, że znów się sparzyła, że znów wyobrażała sobie nie wiadomo co- przecież propozycja spotkania i dawanie nadziei na cokolwiek, nawet na zwykłą znajomość, to nic takiego. To tylko puste słowa rzucane na wiatr, by móc odejść tak samo nagle, jak się pojawić. To nic, że znów wewnętrznie krwawi, choć nawet nie zdołała się przywiązać. To właśnie sprawia, że staje się silniejsza i niedostępna. Nie ufa już nikomu. Kolejny raz poznała smak gorzkiego żartu i zabawy. Odstawiła kubek. Wstała. Odrzuciła włosy do tyłu i z ironicznym uśmiechem poszła przed siebie, zaczynając życie od nowa.

3c1cb405001391255188f6c2.jpeg

Nie możesz dodać komentarza.